Dzieci w serialach
Muszą być one jednego dnia narkomanami, drugiego grzecznymi dziewczynkami. Z jednego tygodnia na drugi potrafią przeistoczyć się diametralnie, z dziecka z problemami w dziecko aniołka. Muszą wypowiadać dziwne kwestie, za które pewnie są wyśmiewane w normalnym życiu, muszą mówić lub robić rzeczy, których w istocie nie rozumieją. Zważając na fakt, że aktorzy nie znają zazwyczaj ogólnego zwrotu akcji w serialu, dzieciom najtrudniej jest wczuć się w rolę. Niekomfortową sytuacją dla dziecka jest przytulane się, całowanie i mówienie tatusiu do obcego pana na planie, który dodatkowo może stosować zły dotyk korzystając z okazji, za przyzwoleniem rodziców. Dziecko wtedy czuje się zdezorientowane i krzywdzone na pewno. Najmłodsi aktorzy nie czują sław, nie dostają raczej za to pieniędzy, mają tylko więcej obowiązków. Wszystko po to żebyśmy mogli zobaczyć jakie to naturalne i piękne jak jaś i Małgosia przybiegają do rodziców pełni radości, co jest zagrane piskliwym głośnym kogucim skrzekiem. Dobrze że raczej mają mniejszą tremę niż starsi.